wtorek, 6 stycznia 2015

Nowe oblicze starej ramki

Już od jakiegoś czasu działała mi na nerwy potrójna ramka wisząca w kuchni. Wszystko przez to, że passe-partout kompletnie straciło kolor i przestało ładnie prezentować się z reprodukcjami kwiatowych grafik.

Myślałam o przemalowaniu passe-partout. Kilka dni temu wreszcie dojrzałam do tego pomysłu. Poniżej możecie zobaczyć efekty. Ramka tymczasowo zamieszkała na stole, bo na jej miejscu wiszą nowe półki na naparstki :) Jestem bardzo zadowolona z efektu!


sobota, 3 stycznia 2015

Skrzypek na dachu

Ten blog powstał, aby dzielić się spostrzeżeniami, moimi małymi odkryciami, chwilami. Najwyraźniej przez całą wieczność nie miałam nic mądrego do powiedzenia ani pokazania. Kilkukrotnie zastanawiałam się nad zlikwidowaniem tej strony, no bo taki pustostan nie wygląda zachęcająco, ale ciągle mam poczucie, że nie chcę zamykać tych drzwiczek, bo mogą się jeszcze przydać.

Wczoraj wybraliśmy się do Teatru Żydowskiego na Skrzypka na dachu i tym wydarzeniem absolutnie muszę się z Wami podzielić, bo rozpoczęliśmy rok w niezwykły sposób.

Plakat pochodzi ze strony Teatru Żydowskiego

Nie byłam dotąd w Teatrze Żydowskim. Wrażenie zrobiło na mnie już samo wnętrze, które jest niezwykle przytulne, a to za sprawą stosunkowo niewielkiej przestrzeni i ciepłego wystroju, w którym na pewno znaczącą rolę odgrywa drewno.

Scena teatru też jest niewielka. Tym bardziej imponująco wygląda całe przedstawienie, podczas którego wielokrotnie na scenę wychodzą wszyscy aktorzy, tańcząc i śpiewając, a obok nich i w tle przesuwa się prosta scenografia   cztery ruchome elementy, z których wyczarowane zostają rynek, ulice i wnętrza domów Anatewki.

Spektakl zrobił na mnie ogromne wrażenie. Przez trzy godziny na przemian uśmiechałam się i wzruszałam. Skrzypek na dachu to bardzo mądra i ponadczasowa historia z przepiękną muzyką. Nie będę opisywała fabuły, ale serdecznie polecam Wam wybranie się do Teatru Żydowskiego na ten wyjątkowy musical.

Samych cudowności w Nowym Roku!

P.S. Chciałoby się móc częściej wrócić do Anatewki. Wciąż pamiętam jakieś skrawki historii Tewji mleczarza z filmu widzianego w dzieciństwie, jednak od lat nie udało mi się wypatrzyć go w programie telewizyjnym. Może to ze względu na długość - chociaż jakoś nie przeszkadza to w pokazywaniu Trylogii czy Krzyżaków...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com