niedziela, 5 maja 2013

Kocie królestwo

Od kiedy pojawiła się zabudowa, koteczek przeprowadził się na balkon. Jak pokazywałam w ostatnim wpisie, zaczęłam wprowadzać na balkon przecudnej urody kwiecie. W tym roku skusiliśmy się na drobne bratki. Od tamtej pory wydłużyły im się główki, zrobił nam się taki z lekka polny klimat, ale nadal prezentują się nieźle.


Dzisiaj, w poobiedniej porze, Paweł zauważył, że kocinka nie urzęduje na przygotowanym specjalnie dla niej miejscu na półce i - ku mojej rozpaczy - uwaliła się rozkosznie na najładniejszej bratkowej kompozycji.



Nie miałam sumienia jej pogonić, zresztą i tak było już za późno... Od rana marzyła jej się ta poza. Uwiodło ją połączenie - pierwszych od ładnych kilku dni - promieni słonecznych i chłodnej ziemi.




Po kilkudziesięciu minutach kotek się nam zagotował, opił wody i odpoczywał na zimnej podłodze. 

 
Szkoda mi kwiatków, a jakże, ale kocia radość wszystko rekompensuje. Bardzo się cieszy tym balkonem i bardzo nam tę kocią wdzięczność okazuje.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com