niedziela, 24 czerwca 2012

Poślubne polowanie

Myślałam, że w Kazimierzu, w ramach ślubnego bonusa, upolujemy sobie jakąś rycinę czy akwarelę z miasteczkiem. Żadna nas jednak nie urzekła, a z miodowego tygodnia przyjechały z nami... kurki. Marzyły mi się takie ptaszory w kuchni, a sposób namalowania tychże mnie urzekł.


Moi Koledzy z pracy natomiast podarowali nam kartę upominkową do sklepu Duka. Normalnie pewnie nie skusilibyśmy się tak łatwo na takie drewniane młynki chociażby, a tak nadarzyła się do tego świetna okazja. Młynki prezentują się świetnie i wyglądają bardzo porządnie, mają ceramiczny środek, a to podobno dobrze :)


W Duce upolowaliśmy także urocze osłonki na zioła. Znakomicie prezentują się na niedawno wybranym w Ikei regale na balkonie - bardzo polecam, kosztował grosze, a jest całkiem spory, świetnie się sprawdza jako kwietnik, no i jest to stal galwanizowana, a co za tym idzie sprzęt nadający się zarówno do domu, jak i na zewnątrz.


Kilkukrotnie miałam już w ręku maleńkie foremki na babeczki i mini-tarty. Zawsze odstraszała mnie cena, ale tym razem się skusiłam. Posłużą jako miseczki na orzeszki czy czekoladę albo pestki z czereśni czy zużyte herbatki ekspresowe - wczoraj testowane, polecam :)


Bardzo, bardzo dziękujemy za te prezenty! Karty nie zużyliśmy do końca, także na pewno coś praktycznego jeszcze uchodzimy.


A gdzie jest kotek?

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com