niedziela, 18 marca 2012

Wiosna, ach to ty

Pachnie wiosną. Spragnieni słońca wczoraj zaliczyliśmy dwa spacery. Na dworze pachnie świeżą ziemią. Powoli wykluwają się pierwsze roślinki. Paweł ogarnął bałagan na balkonie. Zieleni się wrzos i jedna z płożących roślinek wypuszcza niewielkie różyczki. Na razie nie zarządzamy jakichś plantatorskich szaleństw w naszym małym ogrodzie, bo będziemy się przymierzali do zabudowy balkonu. Nie planujemy - jak co poniektórzy - powiększenia mieszkania o kolejne, z reguły magazynowe i dość strasznie wyglądające, pomieszczenie. Może uda się przygotować coś na kształt naszej własnej oranżerii. Na pewno musi znaleźć się "skrawek" dla rowerów i jakaś ławeczka, marzy mi się także pergola, ale ćśś. Jakoś sprytnie to wszystko wymyślimy.



Tymczasem, rozpoczęły się szaleństwa domowe. Sprawnie wprowadziłam w życie ziołowe plany i pojawiła się bazylia i majeranek. Majeranek zamieszkał na lodówce w nowej osłonce, którą upolowałam na Allegro i pomalowałam na biało. Teraz dołożyłam tam śliczną, drobnolistną paprotkę z... Biedronki, ale jeszcze nie mam zdjęcia :)





Bazylię już wykorzystaliśmy kulinarnie. Polecam: dwie puszki tuńczyka w sosie własnym, puszka kukurydzy, mały słoik czarnych oliwek, dwa ząbki czosnku, mała cebulka, bazylia, makaron penne. Wymyślone na prędce. Bardzo łatwe do przygotowania. Trwa chwilę i jest naprawdę pyszne.




Lucynka z zachwytem dorwała się do świeżoposadzonej trawy. Próbuje już także podgryzać wyglądający spod ziemi owies. Na szczęście zioła i rzeżucha chyba pachną dla niej mało zachęcająco, więc te roślinki będzie można wykorzystać do celów spożywczych. Skrzydłokwiat niestety okazał się pyszny i co drugi liść jest elegancko wyprofilowany. No cóż, dopóki nie robi podkopów i nie zrzuca doniczek, to także jej roślinki.

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com